Tak Kościół, jak i każdy chrześcijanin muszą dbać o to, by na swej drodze wiary nie zamknąć się w systemie reguł, ale zostawić miejsce dla pamięci o otrzymanych od Boga darach, a także o dynamizmie proroctwa i horyzoncie nadziei. To główne myśli papieskiej homilii podczas poniedziałkowej Mszy w kaplicy Domu św. Marty.

W życiu pojawia się napięcie między strukturą prawa, która wszystko ogranicza, a wyzwalającym oddechem proroctwa, które poza te ograniczenia wychodzi. W życiu wiary zbyt mocne skoncentrowanie się na normach może zdaniem Papieża zadusić wartość pamięci i dynamizmu Ducha Świętego. W liturgicznym fragmencie z Ewangelii św. Marka słyszymy o tym, jak rolnicy, którym właściciel winnicy oddał ją w dzierżawę, nie chcą zwrócić mu należnej części plonów, kolejno lekceważąc, a nawet zabijając jego sługi. Na końcu zabijają także i jego syna sądząc, że w ten sposób posiądą na własność winnicę.

Jak zauważył Franciszek, jest to obraz ludu zamkniętego w samym sobie, który nie otwiera się na Boże obietnice i nie oczekuje ich spełnienia. To ludzie bez pamięci, bez proroctwa i bez nadziei. A ich przywódców interesuje tylko jedno: by wznosić wciąż mury prawa, nie tworząc z niego nic innego, jak tylko zamknięty system.

„Pamięć ich nie obchodzi. Proroctwo? Lepiej, żeby prorocy się nie pojawiali. A nadzieja? Każdy zobaczy, jak się sprawy potoczą. To jest system, który oni legitymizują. Uczeni w piśmie, teologowie, którzy zawsze idą drogą kazuistyki i nie pozwalają na wolność Ducha Świętego. Nie uznają daru Boga, daru Ducha Świętego, chcą «zamknąć Ducha w klatce», gdyż nie zostawiają miejsca na proroctwo w nadziei. To jest system religijny, o którym mówi Jezus. To system, jak słyszeliśmy w pierwszym czytaniu, «zepsucia wywołanego na świecie żądzą». Tak mówi św. Piotr w pierwszym czytaniu” – powiedział Franciszek.

Papież dodał, że sam Jezus był potrójnie kuszony: by zatracić pamięć o swej misji, by nie zostawiać miejsca na proroctwo i by wybrać zabezpieczenia zamiast nadziei.

„Tym ludziom Jezus, ponieważ sam wiedział, czym jest pokusa, wyrzuca: «Przemierzacie pół świata, by pozyskać jednego nawróconego, a kiedy go znajdziecie, czynicie go niewolnikiem». Ten lud tak zorganizowany, ten Kościół tak zorganizowany, tworzy niewolników! I stąd można zrozumieć reakcję Pawła, kiedy mówi o zniewoleniu prawem i o wolności, która daje łaskę. Lud jest wolny, Kościół jest wolny, gdy ma pamięć, gdy zostawia miejsce dla proroków, gdy nie traci nadziei” – powiedział Ojciec Święty.

Papież podkreślił, że dobrze zorganizowana winnica jest „obrazem ludu Bożego, Kościoła, a także naszej duszy”, o którą Ojciec zawsze dba z wielką miłością i czułością. Buntować się przeciwko Niemu, tak jak rolnicy z Ewangelii, to zapominać o otrzymanym od Boga darze, natomiast „aby pamiętać i nie pomylić drogi”, trzeba „zawsze powracać do korzeni”.

„Czy mam w pamięci cuda, które Bóg uczynił w moim życiu? Czy pamiętam o darach Pana? Czy jestem w stanie otworzyć serce na proroków, czyli na tego, kto mi mówi: «Tak jest źle, powinieneś pójść tamtędy. Idź naprzód, zaryzykuj»? To robią prorocy. Czy jestem otwarty na to, czy też raczej boję się i wolę zamknąć się w klatce prawa? A w końcu: czy pokładam nadzieję w obietnicy Boga, tak jak ojciec nasz Abraham, który wyszedł ze swojej ziemi, nie wiedząc dokąd idzie, tylko dlatego, że złożył nadzieję w Bogu? Zrobi nam dobrze, gdy postawimy sobie te trzy pytania” – powiedział Papież.

lg/ rv

Źródło: Radio Watykańskie (http://pl.radiovaticana.va)